niedziela, 20 października 2013

Rozdział 1.

 Trzasnęłam drzwiami i wybiegłam z domu. Miałam już tego dość. Wieczne kłótnie. Na dworze było już ciemno. Włożyłam słuchawki, włączyłam płytę Lany Del Rey i pobiegłam przed siebie. Jej muzyka zawsze pozwalała mi zapomnieć o bólu  i uspokajała mnie.  Z każdą nutą jej piosenki było mi lepiej.Łzy mimowolnie napłynęły mi do oczu. Ostatnio często płaczę. Czasem bez powodu. Usiadłam pod najbliższym drzewem.

"Everytime  I close my eyes,
It's like a dark paradise"  


Czemu piosenki Lany, aż tak bardzo opisują moje życie ? Postanowiłam napisać do Victorii. "Znowu to samo :< " Wiedziałem, że domyśli się o co chodzi. Nie lubię mówić o swoich problemach. Często tłumię wszystko w sobie, aż wreszcie mnie to przerasta i zwierzam się przyjaciołom. Jak na razie tylko trzy osoby znają prawdę. Poczułam wibracje i przeczytałam smsa. "Znowu rodzice ?". Tak znowu oni.  Nigdy we mnie nie wierzą. Dla nich każdy mój sukces to przypadek.  W sumie to dzięki temu, że się im postawiłam, osiągnęłam to co chciałam. W szkole udaję szczęśliwą. Muszę być dobrą aktorką, bo ludzie myślą, że mam wspaniałe życie. "Tak. Znowu."-odpisałam.

Do problemów z rodzicami dołączyła się choroba stawów. Prawie każdy ruch sprawia mi ból. Lecz mimo wszystko staram się dążyć do celu, osiągać nieosiągalne. Nie mogę sobie wyobrazić, że przez chorobę mogę być gorsza od innych . To jest moją wadą. 
Zaczęło się robić coraz ciemniej i zimniej.

Czy można kogoś kochać, a jednocześnie nie nawiedzić ? Ja potrafię.




5 komentarzy:

  1. Pięknie napisane i bardzo ciekawe, pomimo smutnego akcentu.
    Rodzice, są naprawdę zdumiewającymi kreaturami, z jednej strony gnębią i nie doceniają, a z drugiej są dumni jak pawie ze swoich pociech.
    Kierują się myśleniem "Aby dziecko się baaaaaaardziej starało i odniosło większy sukces trzeba od niego wymagać" i przeważnie te wymagania wiążą się z narzekaniem i niedocenianiem :(
    Wpuść do 2 rozdziału trochę tęczy, a ogólnie już nie nie mogę doczekać co tam będzie dalej :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Brakuje mi urozmaicenia. Za mało rozbudowane zdania, zbyt krótkie; praktycznie nie ma tu opisów. Wiele myśli po prostu nie rozwinęłaś. Spójrz na pierwszy akapit (a właśnie, brakuje wcięć na początku akapitu:)). Tylko dwa zdania są złożone. Czytając np. zdanie "Miałam już tego dość" automatycznie pojawiają się w mojej głowie pytania: ale czego? dlaczego? Tutaj przydałby się chociaż minimalny zarys sytuacji bohaterki. "Wieczne kłótnie" to za mało. Wiem, że ty wiesz o chodzi, że ja nie wiem co się przydarzyło tej dziewczynie, ani co siedzi w jej głowie. A więc opis uczuć wewnętrznych, aż się prosi o wstawienie w tym miejscu. Po za tym "...wybiegłam z domu" - dokąd? "Na dworze było już ciemno" - gdzie na dworze? Gdzie ta dziewczyna poszła? Jak wyglądała przestrzeń wokół niej? Czyli nie ma opisu otoczenia, który nie jest nudnym dodatkiem, ale może być też nacechowany emocjonalnie. Może budzić grozę, strach u bohaterki lub napawać ją spokojem.
    "moje życie ?" - aż kuję mnie w oczy ta spacja przed znakiem zapytania :)
    "Często tłumię wszystko w sobie, aż wreszcie mnie to przerasta. I zwierzam się przyjaciołom" - myślę, że to oddzielenie drugiego zdania nie wygląda dobrze, bo to tak jakby ciąg dalszy wątku, który poruszyła bohaterka. Ujęłabym to w ten sposób: "Ale kiedy tłumione emocje mnie przerastają, zwierzam się przyjaciołom". "Poczułam wibracje (...)" - powinno być od nowego akapitu, bo to nagłe zejście z tematu (który zresztą nie jest zbytnio wyczerpany). "Tak znowu oni." - po "tak" przecinek :) "od innych . To jest moją wadą. " - znowu spacja niepotrzebna, tym razem przed kropką. "Jak można kogoś kochać, a jednocześnie nie nawiedzić ? Ja potrafię." - pytasz się "jak" i odpowiadasz "potrafię". Bezsensu trochę. Zamiast "jak" powinno być "czy", albo zamiast "potrafię" odpowiedź na pytanie, czyli sposób bohaterki. Albo brak odpowiedzi. :)
    Ogólnie - nie jest źle :) Ortografię masz dobrą, pomysł też nie jest zły, chociaż niezbyt oryginalny (chyba każdy przynajmniej raz czytał o ucieczce z domu i problemach z rodzicami). Ale to dopiero pierwszy rozdział, więc może uda ci się ciekawie rozwinąć to opowiadanie i zaskoczyć czymś czytelnika :) Popracuj nad opisami, bo dla odbiorcy oprócz swoistego przekazu one są najważniejsze - pozwalają wczuć się w akcje i bohaterów. Po za tym więcej dialogów, dłuższa akcja (bo to jest zdecydowanie za króciutkie - właściwie nic się nie wydarzyło; ot, dziewczyna wyszła z domu) i więcej informacji! :)
    Nie odbieraj mojego komentarza jako wyłącznie krytyki, to nie jest hejt, ja nie próbuję cie zniechęcać :) Staram się pomóc, wskazując w sposób konstruktywny błędy jakie zauważyłam. I nie po to, by cię urazić, ale żebyś miała większą wiedzę na temat swoich umiejętności i tego nad czym musisz popracować, by rozwinąć opowiadanie i bloga. Pisz dalej, naprawdę, z chęcią poczytam ciąg dalszy. Trzymam za ciebie kciuki i życzę weny :*
    Pozdrawiam.
    PS włącz sobie anonimowe komentarze, żeby ludzie nie posiadający konta na google mogli komentować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki ;D W następnym rozdziale postaram się dodać więcej opisów. W tym też poprawię ;)) To jest jedno z moich opowiadań.

      Usuń
  3. Zgodzę się ze wszystkim, co napisała Hunter. Z tekstu niewiele można wywnioskować o bohaterce, jej wewnętrznych przeżyciach ani też w czym dokładnie tkwi problem. Biorąc pod uwagę fakt, że muzyka Lany Del Rey ma mieć duży związek z życiem bohaterki... powiem wprost - coś nie gra. "Dark paradise" to piosenka o tęsknocie za zmarłą, bardzo bliską osobą. Ogółem twórczość Del Rey kojarzy się bardziej z przeżyciami dojrzałej kobiety. Jako przykładu użyję nazwy tego bloga, który odnosi się do piosenki pt. "Ride". Utwór ten - jak wiele innych - porusza wątek dużej rozwiązłości seksualnej. Lana często wspomina o skutkach swego dzieciństwa na życie obecne. Sama przyznaje, że jest nieco 'insane' :) Proponuję więcej emocji w przyszłym rozdziale jak i kontrowersji. Seks, kasa, alkoholizm i niespełniona miłość - dla tych tematów Lana to balsam dla duszy. Mówiąc wprost jako jej oddana fanka To oczywiście jedynie sugestie jeśli blog nie jest pamiętnikiem,a rodzajem opowieści zawierającym fikcje. Mówię to także jako słuchaczka Lany :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co do cytatu - chodziło mi o dany cytat, a nie o sens piosenek Lany :))

      Usuń